
Podobno rzecz ta dotyczy głównie introwertyków i wrażliwców. Nie wiem, nie siedzę w czyjejś głowie i nie zajmuję się statystykami. Nie jestem też jednak nowa w Internetach, więc wiem, że ludzi nadmiernie myślących jest sporo. I jak nietrudno się domyślić, również zaliczam się do tej grupy.
Bywa, że zachwycisz się ładnym widokiem, który przed chwilą pojawił ci się przed oczami. Innym razem w twojej głowie pojawi się jakiś ciekawy pomysł na życie/tekst na bloga/przełamanie rutyny/cokolwiek innego. Albo w końcu znajdziesz rozwiązanie poważnego problemu.
Częściej jednak jest to po prostu tworzenie nowych problemów. Zdarzenia, o których niby się zapomniało, ale w pewnej chwili okaże się, że jednak nie. Odwlekanie wykonywania pewnych czynności, bo może nie mają one żadnego sensu. Unikanie pewnych sytuacji zamiast stawienia im czoła. Rezygnacja z samorozwoju.
Co począć? Raczcej nie da się tego wyłączyć jak wkurwiające reklamy w telewizji. Jednym pomoże przelanie tego całego pierdolnika na papier. Inni zajmą się czymś wymagającym wysiłku fizycznego, dzięki czemu potem po prostu się zdrzemną. Albo zdecydują się na terapię. Albo wpadną na coś jeszcze innego. W każdym razie nie zamierzam nikomu mówić, jak ma żyć.
Twarzoksiążka
Oj ciągle sobie w głowie stwarzam problemy - tak bardzo chciałabym się tego pozbyć :)
OdpowiedzUsuńJa też. Albo samo przechodzi, albo w ogóle.
UsuńI się człowiek męczy :(
UsuńO, to ja! Choć ostatnio jakoś mi to trochę przeszło albo przynajmniej tak mi się wydaje.
OdpowiedzUsuńMi niby też, ale pewnie tylko na chwilę :)
UsuńTo chyba o mnie... Ale chyba nie jest ze mną aż tak źle. ;)
OdpowiedzUsuńI dobrze :)
UsuńJa też za dużo myślę ❤
OdpowiedzUsuńŚwietnie opisane :)
http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/mnisiowo/ proszę o głos ❤ będę bardzo wdzięczna :)
Też mnie to czasem dopada... niestety.
OdpowiedzUsuńTo okropnie utrudnia życie i niestety mnie również. Odkąd pamiętam to non stop myślę za wiele, czasem o głupotach, wyciągam takie kretynizmy na wierzch, że zamiast żyć jak człowiek to ja się dołuję czymś co nie ma zupełnie sensu albo jakiegokolwiek znaczenia. Ale jak mówisz - nie da się tego wyłączyć jak reklamy, a szkoda.
OdpowiedzUsuńNo szkoda. A jakoś żyć trzeba.
UsuńMam dokładnie to samo. I mimo, że wiem, ze czasami dopowiadam sobie rzeczy, które normalnie nie mają racji bytu to i tak zdarzają się takie sytuacje. Teraz mam metodę na uporczywe rozmyślanie: szukam inspiracji i robię ozdoby, teraz zaczęłam dekoracje wielkanocne, odpręża mnie to i nie mam czasu na głupie myślenie. :)
OdpowiedzUsuńTo nawet fajny sposób :)
UsuńJa (za) dużo myślę, ale nauczyłam się z tym żyć. Jeśli moje myśli obierają jakiś nieprzyjemny tor, to je zawracam. :D
OdpowiedzUsuńJak?
UsuńNadmyślenie włącza mi się zazwyczaj wieczorem, chociaż nie zawsze. I w taki sposób nie mogę właśnie zasnąć :P
OdpowiedzUsuńI to jest najgorsze. Kiedyś trzeba spać :)
UsuńJakbym czytała o sobie. ^^ Ile bym dała, żeby to całe nadmierne myślenie wyłączyć, strasznie mnie to blokuje.
OdpowiedzUsuńI jeszcze czasem zasnąć nie pozwala.
UsuńMyślę, że ułożenie sobie spraw które niestety nas nurtują i przywołują masę wspomnien pomogą o przyhamowaniu tego toku myślenia. Dobrze jest się wyciszyć, zająć czymś co spowoduje że wszystkie myśli zniknął, choć na chwilę :) bo na dłuższy czas takie myśli mogą doprowadzić do obłędu!
OdpowiedzUsuńMożliwe. Wciąż szukam sposobów :)
UsuńJa to nazywam weną. Wena źle ukierunkowana może sprawić że stworzymy sobie masę problemów albo zniszczy nam cały dzień. Jednak jeśli dobrze to rozegramy to stworzymy coś pięknego. Niestety nie wiadomo kiedy do nas przyjdzie.
OdpowiedzUsuńMożna przejąć kontrolę nad nadmyśleniem.
OdpowiedzUsuńEckhart Tolle napisał książkę "Potęga Teraźniejszości", która uczy, jak skupić się na chwili obecnej, zamiast odpływać myślami w świat szeroko pojętej fantazji. Nadmyślenie potrafi być bardzo szkodliwe i mocno utrudniać nam życie. Sprawdź ją. Mam ebooka jak coś
Wiesz, dlaczego niektórzy ludzie kochają sporty ekstremalne? Bo robiąc coś niebezpiecznego, skutecznie zmuszasz swój mózg do skupienia się na tym, co robisz tu i teraz. Bo jak będziesz rozmyślać o stopniu zepsuciu społeczeństwa zamiast uważnie stawiać kroki, możesz - na przykład - odpaść od ściany i pierdolnąć o skałę. To jest skuteczna terapia na nadmyślenie.
Taka ciekawostka.