Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmazony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmazony. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2015

No to do dzieła!


Zacznę może od tego, po co piszę tego posta (ten post?). Piszę, bo akurat taki mam kaprys. Piszę, bo mam, kurwa, dość tego, że tak zaniedbuję ten swój mały zakątek Internetów. Że zaniedbuję Was. Czas przypomnieć sobie, jak się pisze zajebiste posty. Chociaż żeby dla mnie takie były. Bo dawno nie napisałam czegoś, z czego byłabym naprawdę zadowolona. Akurat mam w chuj czasu, bo odchorowuję staż. Zamierzam znów łapać szybko ulatujące słowa i przelać je na bloga, o ile to tylko możliwe. Bo jak na introwertyczkę przystało, mam po prostu sraczkę myśli i to w niekoniecznie odpowiednich momentach. Znaleźć jakieś spokojne miejsce, odprężyć się i po prostu pisać. To zamierzam. Albo pisać w nocy, gdy na sto procent nie przeszkodzi mi nikt i nic. Jeśli nic nie przyjdzie mi do głowy, przeczekam to. Ale i tak na wszelki wypadek zawsze będę miała przy sobie chociaż kartkę papieru. Chcę poczuć tą dawną magię. Chcę zobaczyć komentarze typu "mam tak samo", czy też zawierające konstruktywną krytykę.

Innymi słowy, bez dodatkowej porcji zbędnego pierdolenia, wracam do gry.