Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forever young :). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forever young :). Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Podróż do grobu, rozdział 22 (prawie)


Kiedy to zleciało? Już w środę moje urodziny, i to dwudzieste drugie. Fajna liczba, swoją drogą. Ale czy ten dzień coś zmieni? Nie sądzę.

Jakiś czas temu pisałam tu o zmianach, jakie się we mnie dokonały. Pamiętam, jak zobaczyłam pod tamtym postem komentarz "Starzejesz się". Ok, jest to nieuniknione, zresztą nie mam już 15 lat, plakatów na ścianach, potrzeby dostosowania się do tego popierniczonego świata, a pewne rzeczy i ludzie, na których tak cholernie mi zależało, to już historia. I ta muzyka, obojętnie jaka, jakoś tak ciszej nastawiona. I nie maluję już oczu na pandę. I włosy nie przypominają mopa. Jestem również zmuszona do ogarnięcia swojego życia. Ale...

Lubię sobie posłuchać Nightwish, czy Delain. Ba, nawet Linkin Park, Evanescence, Three Days Grace, czy Halestorm. I wielu innych zespołów dla gimbusów. Czasem poodmóżdżam się, czytając Cosmopolitana, czy jakieś romanse z wampirami, choć teraz częściej sięgam po coś ambitniejszego. Wciąż mam ochotę nosić spodnie z dziurami, t - shirty z dziwnymi nadrukami, koszule w kratę, czy trampki. I nawet noszę czasem jakieś buty glanopodobne. Chciałabym jakoś bardziej poszaleć z włosami, może jakieś ombre. I marzy mi się jeszcze tatuaż. Na razie nie wspomnę, jaki, bo nie wiadomo, czy nie zmienię zdania za parę miesięcy, a to jednak ozdoba na całe życie.

To może jednak nie jestem jeszcze taka stara?

sobota, 9 sierpnia 2014

Jestem po dwudziestce, a wyglądam jak gimbus


Istnieje sporo takich osób. Być może są nawet w większości. Delikatny typ urody, dziecinna twarz, prawdopodobnie również drobna budowa ciała. Wbrew pozorom owe osobniki dawno opuściły mury gimnazjum. Ba, nawet od paru lat są szczęśliwymi posiadaczami dowodu osobistego. Mają od dwudziestu lat w górę.

Na geny nic się nie poradzi. Jeśli od pokoleń w naszej rodzinie niemal każdy wyglądał znacznie młodziej niż w rzeczywistości, pewnie i nam to się przytrafi. Wiadomo, mogą nas irytować prośby o wyciągnięcie dowodu przy kupnie piwa czy teksty nieznajomych starszych ludzi w stylu "ty chłopczyku/dziewczynko". Możemy też być postrzegani jako osoby cholernie niedojrzałe jedynie na podstawie wyglądu. Ludzie jeszcze nie wiedzą, jak zachowujemy się w poszczególnych sytuacjach, a już twierdzą, że nas przejrzeli, co jest po prostu śmieszne.

Sama dość często spotykam się z powyższymi sytuacjami. Mój wiek? "Oczko" z hakiem. Ktoś, kto mnie nie zna, na sto procent nie pomyśli, że mam już tyle lat. A i te osoby, z którymi mam styczność, mówią, że wyglądam na jakieś trzynaście czy piętnaście, no może na chama osiemnaście. No cóż, wygląd robi swoje. Jestem niska, mam lekką niedowagę i dość dziecinną twarz. I wykorzystuję to jak tylko się da. Jeżdżę na ulgowych biletach. Czasem dla beki przeglądam te durne młodzieżowe, oczojebne gazetki. Noszę tiszerty z nadrukami. Słucham tej wieśniackiej odmiany metalu, z której ponoć powinno się wyrosnąć jakoś w liceum. I co, niefajnie?

***
Z przyczyn od siebie mocno niezależnych zniknęłam na "chwilę" z Internetów wszelakich, ale w miarę możliwości spróbuję sprawdzić, co tam słychać w Waszych miejscach posiadywania. Ależ mi tego brakowało!