Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizacyjnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizacyjnie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Co nowego na blogu? #2



Tak, po raz kolejny coś zmieniam i o tym piszę. Dlaczego? A dlaczego nie? Takie teksty też są potrzebne. Najciekawsze, że zmiany tutaj dzieją się niemal równocześnie z tymi w moim życiu. Przypadek? Nie wiem. Dobra, przejdźmy do tego, co faktycznie chcę dziś przekazać.

Na pewno większość z Was zauważyła pod tekstami zainstalowany przeze mnie przed kilkoma dniami gadżet o nazwie Linkwithin. I to jest trochę śmiechowa sprawa, bo niby ma Wam polecać teksty podobne do aktualnego lub wcześniejszych, ale najczęściej odsyła Was do tych prehistorycznych, niekiedy z lekka żenujących z 2014 roku. Możecie się więc przekonać, czy w mojej pisaninie nastąpił jakiś progres, czy jednak bardziej regres :D

Ostatnio zabieram się do ponownego edytowania strony O mnie. Niby wszystko jest ładnie, zgrabnie sklecone, jednak odnoszę wrażenie, że mogłabym coś jeszcze dopisać. Pewnie jeszcze przez wiele dni będę coś dopisywać/usuwać, aż w końcu faktycznie będę zadowolona. Standard.

I ostatnie, najważniejsze - w końcu nabieram więcej odwagi do pisania na takie tematy, jakie już dawno chciałam poruszyć. Ostatni tekst jest tego przykładem. I pomimo wcześniejszych obaw został on naprawdę dobrze przyjęty. Może z innymi też tak będzie? Czas pokaże.

poniedziałek, 2 lipca 2018

Co nowego na blogu?



Zmiany czasem są nieuniknione. Wiem, banał. Tak czy owak, również na tym blogu musiały one w końcu nastąpić. Kto w końcu nie chce mieć większej liczby wartościowych czytelników? Ale też nic na siłę. Nadal będzie totalnie po mojemu, tak jak lubicie. Chyba.

Ostatnio poszłam jednak na pewien kompromis. Powszechnie wiadomo, że lepiej czyta się czarne litery na białym tle niż białe na czarnym. I to dostaliście. Nie zamierzam jednak całkowicie rezygnować z czerni w wystroju. To mój kolor. Jest taką jakby wizytówką bloga.

Na blogu na nowo pojawiła się zakładka O mnie. Walnęłam opis tak na szybko i odnoszę wrażenie, że wygląda, jakbym golnęła sobie coś głębszego przy jego tworzeniu. Prawdopodobnie jeszcze wielokrotnie będzie edytowany, gdy znajdę czas i gdy będzie mi się w ogóle chciało.

Przez cały dotychczasowy okres pisania bloga podpisywałam się jako Blacky. Ale w sumie po co? I tak od początku nie byłam anonimowa i część czytelników od jakiegoś czasu zna moje personalia. Moje imię przypału nie robi i jedyną jego wadą jest to, że nie jest ono jakieś rzadkie. Ponoć czymś wyróżniać się trzeba :D

I ostatnie, najważniejsze. Chcę trochę częściej pisać, ale spokojnie, nie zaraz wyskakiwać z lodówki, bo nadmierną atencyjnością nie grzeszę. Ale mam sporo pomysłów na teksty i szkoda, by się marnowały. Może nawet spośród tych, które uznam za chujowe wybiorę co jakiś czas choć jeden tak w ramach eksperymentu. I to w Waszych rękach pozostawię opinie co do tego, czy rzeczywiście taki jest. A o czym w ogóle będę pisać? Jak zwykle będziecie mieli niespodziankę. Trzymajcie kciuki, by to wyszło.